Pilsko

Nazwa Pilsko po raz pierwszy w druku pojawiła się w 1721 roku za sprawą uczonego jezuity ks. Gabriela Rzączyńskiego, który wydal w Sandomierzu pierwszą fizjograficzną encyklopedię Polski Historia Naturalis Curiosa Regni Poloniae… Był on też autorem pierwszego znanego wyjścia na ten szczyt (pierwszego udokumentowanego w całych Beskidach), które m.in. w tym dziele opisuje (niestety bez podania daty).

Pilsko jest oczywiście doskonałym miejscem widokowym (z najwyższego wierzchołka panorama dookólna, z polskiego — czyli Góry. Pięciu Kopców — bez strony południowej). Co prawda dość często jest ono spowite chmurami, które pędzone wiatrem od słowackiej strony zatrzymują się na tej naturalnej przeszkodzie, ale za to gdy trafi się pogoda to panorama jest zachwycająca. Jak z lotu ptaka widać tu sporą część Beskidów Zachodnich od Baraniej Góry i Skrzycznego na zachodzie, przez Beskid Mały na północy, po Babią Górę oraz w oddali Tatry i Gorce na wschodzie (szczegółowy opis panoram patrz trasa słowacka 3Z oraz polska 32Ż). Podszczytowe plateau jest rozległe i płaskie przez co łatwo tu stracić orientację, zwłaszcza we mgle.

Zimą 1980 roku doszło tu do tragicznego wypadku. 27 grudnia grupa młodych sportowców z Kalisza pod kierownictwem nieodpowiedzialnego trenera wybrała się na marszobieg na szczyt. We mgle stracili orientację i po długim błądzeniu w przenikliwym zimnie i wietrze zeszli w końcu na bezludną słowacką stronę. Nim dotarli do siedzib ludzkich i wezwali pomoc trójka młodzieży zmarła z wyczerpania i wyziębienia (zbyt lekko byli ubrani). Tragedia ta odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Niezależnie od ustalenia winnych , do wielu, którzy wcześniej nie zdawali sobie z tego sprawy, dotarło, że w niesprzyjających warunkach Pilsko jest górą niebezpieczną.

Pilsko jest szczytem często odwiedzanym. Znaczny ruch turystyczny ma oparcie w schronisku na położonej na północ od kopuły szczytowej Hali Mizowej*. Jest również górą narciarzy. Na północno-wschodnich stokach masywu opadających w dolinę Kamiennej zorganizowano jedną z największych w Beskidach stację narciarską. Cały system wyciągów wyprowadza z Korbielowa* na Halę Miziową. Natomiast z Hali na kopulę szczytową wywożą narciarzy trzy wyciągi orczykowe, z których dwa kończą się przy wypiętrzeniu o nazwie Kopiec (ok. 1400 m).

Po południowo-zachodniej stronie — już za granicą słowacką znajduje się ciekawe źródło — tzw. Doboszowa Studnia. Inne źródło znajduje się niemal na kulminacji (patrz: słowacki szlak 3Z).

Trasy: 32Ż, 33S i słowacki 3Z.