Turystyka czeska na Śląsku Cieszyńskim była w tym czasie jeszcze zupełnie nieobecna. Wprawdzie już w 1895 r. wyszedł pierwszy czeski przewodnik po Beskidach („Priivodce po Beskydach a Moravskem Valaśsku”), jednak zarówno założona w 1884 r. „Pohorska jednota Radhośt” jak i istniejący od 1888 r. „Klub ćeskych turistu” z oddziałem w Morawskiej Ostrawie działały głównie w Beskidzie Śląsko-Morawskim, i to na zach. od Ostrawicy.
Ludność polska, nie rozporządzająca nawet w części takimi środkami jak Niemcy, jeszcze przez jakiś czas nie była w stanie zająć się na Śląsku Cieszyńskim turystyką w sposób zorganizowany. “tym bardziej, że jej wysiłki były w tym czasie skierowane głównie na walkę o byt narodowy, a wśród najuboższych — często o byt w ogóle.
Zwiastunem zmian było wydanie w 1901 r. w Boguminie przez tamtejszego wikarego, ks. A. Macoszka, „Przewodnika po Śląsku Cieszyńskim” — pierwszego polskiego przewodnika po tej ziemi. W tym samym roku były burmistrz cieszyński, dr Jan Michejda, zakupił parcelę na szczycie Wlk. Czantorii* celem wzniesienia tam polskiego schroniska. Niestety, brak funduszów i wsparcia polskiej organizacji turystycznej uniemożliwił realizację tych planów. Natychmiast wykorzystali to Niemcy, którzy torpedując polskie zamiary wznieśli trzy lata później tuż obok parceli Michejdy swoje własne, wspomniane już schronisko.
W 1908 r. dr. Jan Kotas, notariusz z Cieszyna, na spotkaniu w gronie polskich turystów u Józefa Jońca, nauczyciela w Rzece (obecnie w Czechach), rzucił myśl założenia polskiego towarzystwa turystycznego. Po trwających przeszło rok przygotowaniach, 6 III 1910 r. powstało Polskie Towarzystwo Turystyczne „Beskid” z siedzibą w Cieszynie. W skład pierwszego zarządu weszli: wspomniani już J. Kotas i J. Joniec; Jan Adamczyk, kierownik szkoły w Łomnej Dolnej; dr Feliks Biały, lekarz z Rybnika; ks. dr Juliusz Bursche, biskup Kościoła Ewangelickiego z Warszawy oraz dr Julian Ochoro-wicz z Warszawy — obaj często przebywający w Wiśle; dr Jan Galicz, ks. Józef Londzin i Jan Wójcik — profesorowie cieszyńskich gimnazjów; Jan Gibiec z Cieszyna; lekarze: Władysław Krzyżankiewicz z Królewskiej Huty (dzisiejszy Chorzów), Józef Rosteic z Raciborza i Bogusław Parczewski z Bytomia; adwokaci: dr Cyryl Ratajski z Raciborza i dr Zygmunt Seyda z Katowic; ks. Antoni Macoszek, wówczas proboszcz w Dziedzicach. Pierwszym prezesem został C. Ratajski, późniejszy prezydent Poznania i minister w rządzie londyńskim.
W fakcie, iż zarówno w samym Towarzystwie, jak i jego władzach znaleźli się Polacy spoza Śląska Cieszyńskiego, a zwłaszcza wielu górnoślązaków z zaboru pruskiego, uwidocznił się narodowy charakter tej organizacji, której powstanie zostało skomentowane przez kręgi niemieckich nacjonalistów jako „prowokacja polityczna”.
Tymczasem C. Ratajski za niebagatelną kwotę 1000 koron wykupił kawałek gruntu na niedalekiej Ropiczce (918 m) na doliną Rzeki i w 1913 r. stanęło tam pierwsze polskie schronisko w Karpatach wzniesione na zach. od Babiej Góry. Od początku było ono tłumnie odwiedzane i to nie tylko przez zamożniejszą część polskiego społeczeństwa, ale również przez wycieczki młodzieży szkolnej i — coraz częściej — przez robotników. Niestety, w nocy z 3 na 4 IV 1918 r. zbrodnicza ręka nigdy nie wykrytego sprawcy podpaliła schronisko, które doszczętnie spłonęło. Plany jego odbudowy zostały przekreślone przez wydarzenia polityczne, zaistniałe na Śląsku Cieszyńskim po I wojnie światowej.
Po wojennym zastoju turystyka w Beskidzie Śląskim zaczęła odżywać. Niewątpliwie znaczną stratą dla polskiej turystyki stał się podział Śląska Cieszyńskiego. Działacze turystyczni z Zaolzia, odgrodzeni teraz granicą od ojczyzny, pod kierunkiem Władysława Wójcika, inspektora szkolnego z Orłowej, utworzyli 26 III 1922 r. osobne Polskie Towarzystwo Turystyczne „Beskid Śląski” z siedzibą w Orłowej (przemianowane w 10 lat później na Polskie Towarzystwo Turystyczno-Sportowe „Beskid Śląski”). Na terenie Polski działacze „Beskidu” uchwalili w lutym 1921 r. przystąpienie do Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, tworząc oddział PTT „Beskid Śląski” w polskim Cieszynie, z powstałymi później kołami w Bielsku (1926 r.), Dziedzicach (1927), Goleszowie* (1927) i Skoczowie (1930).
Na terenie Beskidu Śląskiego działało również bardzo aktywnie założone w 1922 r. w Katowicach Towarzystwo Turystyczne „Beskid”, przekształcone w 1924 r. w Oddział Górnośląski PTT.
Podstawą do rozwoju turystyki po uzyskaniu niepodległości stało się zorganizowanie bazy noclegowej oraz sieci znakowanych szlaków. Oddział PTT „Beskid Śląski” z Cieszyna całą uwagę zwrócił na Stożek*, gdzie w marcu 1920 r. rozpoczęto, a w lipcu 1922 r. ukończono budowę pięknego, stylowego schroniska. Liczyło ono „…blisko 400 m2 zabudowanej przestrzeni, ubikacyj w suterenach, na parterze, piętrze i poddaszu 27, nadto 3 obszerne werandy (…) wzdłuż i wszerz całego budynku”. Mieściło 60 łóżek i drugie tyle miejsc noclegowych na siennikach.
Z inicjatywy W. Wójcika i G. Zieliny „Beskid Śląski” z Orłowej podjął myśl wzniesienia polskiego schroniska na Kozubowej nad doliną Łomnej. Zbiórka funduszów (750 tys. koron) wśród polskiego społeczeństwa Zaolzia trwała 5 lat. Budowę rozpoczęto w lipcu 1928 r., a schronisko uroczyście otwarto we wrześniu 1929 r. Było ono jedynym polskim schroniskiem poza ówczesnymi granicami kraju. Przetrwało szczęśliwie II wojnę światową, lecz w 1946 r. zostało objęte czechosłowackim nadzorem przymusowym (jako „majątek opuszczony”), a w 1951 ostatecznie skonfiskowane. Po pożarze z 1973 r. zostało odbudowane (właściciel: „Kovona” z Karwiny).








