Istebna

Istebna — rozległa wieś, rozrzucona wśród gór i dolin źródliskowych potoków Olzy, wokół szczytu Złotego Gronia (710 m) i na pd. stokach grzbietu Karolówka-Kiczory (540-800 m). Siedziba gminy, w skład której wchodzą jeszcze Jaworzynka i Koniaków (łącznie 84,2 km2 z 9,8 tys. mieszkańców, z tego Istebna 4,5 tys.). Ma charakter rolniczo-letniskowy. Jeden z najżywszych w polskich górach ośrodków kultury ludowej, o bogatych, nadal kultywowanych tradycjach regionalnych.

Pierwszą osadą na terenie dzisiejszej Istebnej były Jasnowice, usytuowane na zach. od obecnego centrum wsi. Ok. 1620 r. pobudowali się pierwsi osadnicy na pd., nasłonecznionych stokach Złotego Gronia. Istnieje przypuszczenie, że część spośród nich przybyła tu z istniejącej już w XIII w. słowackiej wsi Istebne na Orawie, przynosząc ze sobą dla nowej osady również nazwę. Są również inne wersje pochodzenia nazwy wsi. Jedna z nich wywodzi tę nazwę od prasłowiańskiego słowa „istba”, oznaczającego izbę, pomieszczenie, zwłaszcza w domu wiejskim. Inna odwołuje się do wołoskiego słowa „isteba” („istyba”), oznaczającego bezpieczne, zaciszne schronienie w górach. Warto też wiedzieć, że jeszcze do niedawna miejscowi górale mówili, iż mieszkają „na Istebnem”, nie zaś „w Istebnej”.

Istebna wzmiankowana była po raz pierwszy w 1583 r. Była wsią książęcą. Według spisu podatkowego z 1619 r. liczyła 19 gospodarstw zagrodniczych. Od 1643 r. istebnianie byli zobowiązani robić gonty dla księcia, także rąbać i spławiać Olzą drewno na opał dla cieszyńskiego zamku i na budowę szańców w Mostach pod Przełęczą Jabłonkowską. Na powstających „wyrobiskach” i „rómbaniskach” wyrastały nowe osiedla, m.in. Mlaskawka, Andziołówka, Mikszówka, Łączyna, Stecówka, Olecka, Pietraszonka. Łącznie takich przysiółków jest w Istebnej ok. 25.

Organizacja gminy w Istebnej zakończyła się z końcem XVII w. Pierwsza pieczęć gminna, z datą 1702, przedstawiała wizerunek kozy obgryzającej drzewo, co miało symbolizować wieloletnią walkę zarządu dóbr cieszyńskich z wypasaniem kóz i owiec w lasach. Później w herbie wsi pojawił się pług.

Podstawowym zajęciem mieszkańców wsi do początku XIX w. było pasterstwo. Wkrótce po założeniu Istebnej mieli tutejsi górale trzy szałasy w okolicznych górach, m.in. Szarzeć na Cienkowie i Hruby na Baraniej, a w nich 1166 sztuk „bydła wałaskiego”; ponadto 372 sztuk bydła rogatego pasionego na łąkach pod górami. Od końca XVIII w. trudniono się też coraz więcej furmanieniem: wydobywaną tu rudę darniową wożono do hut w Ustroniu i Węgierskiej Górce, a drewno do Jabłonkowa i Cieszyna.

Na początku XVIII w. powołano dla terenów m.in. dzisiejszej Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa misję, obsługiwaną przez jezuitów, mającą na celu nawracanie górali na katolicyzm. W 1716 r. przybył do Istebnej z Jabłonkowa pierwszy misjonarz, o. Leopold Tempes. W 1720 r. zbudowano we wsi drewnianą kaplicę filialną, a obok niej również drewnianą szkołę. Koszty sprowadzania raz na miesiąc księdza z odległego o 2 mile Jabłonkowa oraz koszt utrzymania nauczyciela ponosili mieszkańcy wsi. Miejscowa tradycja głosi, że ówcześni istebnianie tak przezornie strzegli przed obcymi swych górskich siedzib, iż nawet owego księdza przynosili do siebie im tylko znanymi ścieżkami, na plecach — uprzednio zawiązując mu oczy, by nikomu nie mógł zdradzić drogi.

W 1819 r. zbudowano nową, murowaną szkołę, w której później mieścił się przez wiele lat Urząd Gminy. Naprzeciw nowego kościoła, na tzw. Rogowcu, powstała później słynna gospoda Gazura, zwana „U Ujca”, która przez wiele lat była głównym ośrodkiem życia publicznego wsi. Mniejsza sala na lewo od wejścia — to dawne pomieszczenie istebniańskiej sekcji „Macierzy Szkolnej Księstwa Cieszyńskiego”. W niej opowiadał o swej twórczości Feliks Nowowiejski, zbierając materiały do opery „Ondraszek”. Znana działaczka ludowa Maria Wysłouchowa spotykała się tu z miejscowymi góralkami, tu gawędził nieraz Gustaw Morcinek. Miała się w tej sali zachwycać barwnymi strojami dziewcząt Maria Konopnicka w czasie swej wizyty w Beskidach. W tym samym pomieszczeniu znajdowała się pierwsza biblioteka istebniańskiej Macierzy, a w 1928 r. uruchomiono tu pierwszy we wsi radioodbiornik — bateryjny, bo prądu jeszcze wówczas w Istebnej nie było.

Z Istebną związanych było wielu ludzi zasłużonych dla kultury Ziemi Cieszyńskiej. Przez cztery dziesiątki lat był tu proboszczem ks. Emanuel Grim (1883-1950), wielki patriota i działacz społeczny, etnograf i zbieracz świadectw miejscowego folkloru, autor wielu prac o tematyce regionalnej oraz utworów literackich pisanych wierszem i prozą, uhonorowany Wawrzynem Polskiej Akademii Literatury. Franciszek Sikora (1910-73), współredaktor „Echa Gór”, specjalnego dodatku „Gwiazdki Cieszyńskiej”, w czasie wojny wydawał konspiracyjne pismo „Ziemia Cieszyńska”, a po wyzwoleniu jako „Jura z Istebnego” pisywał gwarowe gawędy do „Głosu Ziemi Cieszyńskiej”. Wielki talent literacki reprezentował inny istebnianin, Jerzy Probosz (1901-42) — samorodny poeta, prozaik i dramaturg, autor opartego na autentycznym folklorze góralskim „Wesela górali istebniańskich” (1927 r.), zamęczony przez hitlerowców w Dachau. Z jednym z istebniańskich przysiółków, Andziołówką, związany był ceniony malarz i grafik, rodowity istebnianin — Jan Wałach, a także mieszkająca tam od dwóch pokoleń rodzina znanych plastyków — Konarzewskich.

W Istebnej żył i działał również Jan Kawulok (1899-1976), góral z dziada-pradziada, jeden z najwybitniejszych propagatorów bogatej kultury śląskich górali. Był niezwykle popularnym gawędziarzem, znakomitym instrumentalistą i twórcą ludowych instrumentów muzycznych. Był także współzałożycielem miejscowego zespołu regionalnego i nauczycielem wielu młodych twórców ludowych. Jego „kurlawa” chałupa z piecem bez komina (czyli „kurlokiem”) od 1962 r. stanowi Beskidzką Izbę Twórczą. Była mieszkaniem i warsztatem twórcy, a obecnie jest wspaniałym muzeum, pełnym starodawnych sprzętów i instrumentów muzycznych: gajd, fujarek, trombit i pasterskich rogów. Dzieło kontynuuje jego córka Zuzanna, prowadząca przez długi czas m.in. zespół folklorystyczny w Koniakowie i rozsławiająca kulturę Beskidu Śląskiego w języku esperanto po różnych krajach Europy, a także duchowy spadkobierca Kawuloka — nauczyciel Józef Broda ze szkoły na Zaolziu, założyciel „Zielonej Szkoły Folkloru i Sztuki Ludowej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *